Archiwum Październik, 2006

jestem Julią – na balkonie

12 października 2006

moje spojrzenie tej nocy zgasi nawet księżyc ach! wiem że warto było czekać i umalowałam wargi najpiękniejszą szminką najintymniejszą – krwią z ust przegryzionych ciepło świec wysuszyło rozmazany tusz na rzęsach a Ciebie Romeo! wciąż nie ma za butelkę wina w połowie już pustą zwiędłe róże w wazonie i sznurek na szyi na którym wciąż […]

przeminął maj

7 października 2006

to nie był maj. nawet wrzosy już uschły. w radiu Santana grał: „…cry Baby, cry”, na ustach błąkął się uśmiech smutny. smutny to był dzień i godzina rannymi łzami zalana. nawet pająk w kącie pokoju nie przyniósł już szczęścia. znów jestem niekochana. po prostu. wiersz dedykuję mojej Przyjaciółce, Joannie. to dzięki Niej napisałam. dziękuję.


  • RSS